czwartek, 26 listopada 2015

194. Igłą Malowane 6/2015

Ostatni tegoroczny numer dwumiesięcznika „Igłą Malowane” trafił w moje ręce. Numer 6/2015 jak kilka poprzednich kosztuje 9,70 zł i zawiera ciekawe propozycje prac.
Jasna, przejrzysta okładka, jak i kolejne strony przekonują mnie do siebie, skupiając uwagę na tym co najważniejsze.
A co zawiera ten numer? Same dobroci:
Z okazji zbliżających się świąt znalazło się kilka pomysłów na kartki świąteczne i obrusy, serwetki, bombki i zawieszki. Trochę haftów zimowych jak bałwanki czy wspaniały gil na zimowej gałęzi. Tak ten wzór zdecydowanie zdobył moje serce. Na rozmyślania o cieplejszych porach w sam raz nadadzą się dwa kwiatowe wzory: fuksje oraz chabry. Te drugie nawiązują do maków, które pojawiły się w poprzednim numerze. Razem na pewno tworzą piękny zestaw. Znalazły też się pomysły na wykonanie świątecznych kartek wstążeczkami.
Twórcy czasopisma dalej prowadzą bardzo ciekawą akcję zachęcającą do łączenia ze sobą różnych technik. Przedstawione zostało to na przykładzie zawieszek i wzorów kwiatowych. Chabry możemy wykonać wykorzystując haft krzyżykowy, koraliki jak i haft wstążeczkowy. 


W tym temacie ogłoszony jest też konkurs. Po szczegóły zapraszam do numeru. Innym pomysłem, który przypadł mi do gustu jest wersja kartki świątecznej wykonana tylko konturami. Coś pięknego i pomysłowego. 

Jak już pewnie kiedyś wspominałam lubię wzory, które pozwalają się wykorzystać w różnych zestawieniach. Osoby haftujące wiedzą, że czasami potrzeba mniejszego wzorku. W tym numerze zaproponowano serwetę, której poszczególne elementy można wykorzystać samodzielnie. Także bałwanki można wyhaftować samodzielnie.

Ten numer nie obył się jednak bez minusa. Numer wydaje się być jakby pomieszany. Najpierw widzimy propozycję, a schemat do niego znajduje się kilka stron dalej. Albo najpierw mamy schemat, a potem dopiero propozycje i informacje i wykaz mulin.

Wiem, że osoby, które haftują już od wielu lat lub zgłębiły te tematy bez problemu dobiorą rozmiar kanwy odpowiedni do tego by dany wzór wykorzystać jako kartkę. Czasopismo daje też możliwość kupienia gotowych zestawów. Jednak osoby początkujące i haftujące sporadycznie, czy takie , które postanowiły spróbować swoich sił zachęcone propozycjami z numeru mogą mieć z tym problem problem. Dlatego też przydałaby się informacja jakiej gęstości kanwa najlepiej by się nadała aby wzór zmieścił się w kartonik na standardową kartkę. Choć w katalogu zawartym na ostatnich stronach prezentowane są rożne artykuły dostępne w sklepie internetowym, nie pojawiła się tam ani w całym tym numerze informacja o dostępności passe-partout.

Za możliwość zapoznania się z tym numerem dziękuję Coricamo.
http://coricamo.pl/

niedziela, 15 listopada 2015

193. Muffinka na listopad

Pogoda sprzyjała haftowaniu więc już powstała muffinka listopadowa.
 Bardzo nawiązują do Halloween z tymi dyniami i pająkami. 
Niektóre kolory zmieniłam, jak to ja :)
Jedenaście dotychczasowych babeczek prezentuje się tak:
Smacznego!
 Ponieważ to już prawie koniec tego Salu, została już tylko jedna babeczka, zapisałam się na kolejny. Tym razem z uroczymi wróżkami.

niedziela, 8 listopada 2015

192. Czytelniczy październik

Tendencja spadkowa trwa. W październiku przeczytałam jeszcze mniej książek, Tylko 5. Co gorsze do 6ej pory nie widzę zmian na lepsze. Już 8 listopada, a na koncie mam tylko jedną listopadową. Zaczynam się martwić czy uda mi się w tym roku dobić do 100. Jak na razie mam 93 przeczytanych pozycji do listopada.
Spotkał mnie za to zaszczyt, gdyż jako jedna z czytelników zostałam zaproszona na uroczystość, która miała miejsce w Filii Biblioteki, do której należę. Oprócz mnie, personelu, kilku czytelników zebrało się też grono ważnych osobistości miasta.

W październiku na mojej liście przeczytanych znalazły się:

Historie miłosne Éric-Emmanuel Schmitt
Zbiór siedmiu opowiadań o uczuciach, które zabrałam ze sobą w podróż. Zdecydowały o tym jej kieszonkowe wymiary. W sam, żeby zmieścić się tylko w podręcznym bagażu. Intensywne zwiedzanie cudownego miasta spowodowało jednak, że za lekturę wzięłam się ostatniego dnia. Na madryckim lotnisku przed odlotem, w czasie lotu, na lotnisku warszawskim czekając na transport, ostatnie opowiadanie do poduszki przed snem i tak oto została przeczytana w jeden dzień. Z początku myślałam: kurcze, co ja wzięłam,a  przecież nic innego do czytania nie mam, ale po kilku stronach więcej wkręciłam się w czytanie i nawet podobała mi się. 

Podróż do miasta świateł Rose de Vallenord - M. Gutowska - Adamczyk
Druga cześć książki opowiadającej o życiu Róży z Wolskich ale i o pewnej historyczce sztuki, która te losy chce poznać. Zależało mi na przeczytaniu tej części, po tym jak pierwsza bardzo mi się spodobała. Róża mnie nie zawiodła, natomiast wątek Niny... Eh ten wątek kryminalny został przesadzony. Można było rozwiązać to w inny sposób, ale cóż... Jednak i tak polecam.

Wampirze serce - J.R. Ward
Czwarty tom cyklu Bractwo Czarnego Sztyletu skupia się tym razem na człowieku, byłym policjancie który związał się z wampirami. Każdy tom, opowiada perypetie miłosne jednego z bohaterów, zazwyczaj skomplikowane przez trudne przejścia w młodości i latach poprzednich. Kanwą jest odwieczna walka wampirów z reduktorami. Tak więc na zmianę mamy porcje scen walki i seksu, do tego duży plus za ciekawe podejście do krwiopijców.

Magnolia - Grażyna Jeronim - Gałuszka
 Książka specyficzna, z zakończeniem, które ma nas zaskoczyć. Filip, któremu życie się skompilowało, a wręcz straciło sens, zostaje właścicielem Magnolii - pensjonatu w jednej z bieszczadzkich wsi. Trafia tym samym na grupę ciekawych postaci, których losy i opowieści tworzą kanwę książki.

Pewnego dnia - Emily Giffin
Po osiemnastu latach Marianne odwiedza córka, oddana po urodzeniu do adopcji. Nikt poza jej matką nie widział o ciąży i adopcji, teraz musi zmierzyć się nie tylko z uczuciami do nieznajomej córki, nawiązać z nią więź, ale także poradzić sobie z wracającymi wspomnieniami z młodości zamętem, który powstał, gdy najbliższy dowiedzieli się, że coś tak ważnego przez tyle czasu przed nimi ukrywała. Lubię powieści tej autorki, jeszcze się na nim nie zawiodłam.

Dzisiaj bym poczytała, ale już mi się senność włączyła, le może w końcu odnajde dawny rytm czytania.
Pozdrawiam

czwartek, 29 października 2015

191. Twórcze Inspiracje 6/2015

W rączkach mam już 6 numer dwumiesięcznika „Twórcze Inspiracje”. To ostatni w tym roku, na następny przyjdzie nam czekać aż do lutego. I to ostatnia smutna wiadomość w tym poście gdyż numer mnie zachwycił.
Nie znoszę gdy świąteczne reklamy i produkty w sklepach za wcześnie atakują mnie, a zdarza się to coraz częściej. Jednak w przypadku tworzenia świątecznych ozdób jest to wskazane. Mam wtedy większe szanse, że zdążę na czas i to bez nerwów. W świąteczne przygotowania wpisuje się ten numer zawierając pomysły na rożnego rodzaju bombki i ozdoby choinkowe, kartki świąteczne, szal i czapkę na mroźniejsze dni czy wspaniałą kolie w sam raz na karnawałowe bale.
Przebierać możemy także w zastosowanych technikach: haft krzyżykowy i wstążeczkowy, wstążeczkowe kwiaty Kanzashi frywolitka, beading, powertex, druty, szydełko czy filc.
Film świetnie prezentuje zawartość:
Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Skoro wyszywane bombki można również wykonać koralikami to inne wzory też się da, można wykorzystać mini wzorki przeznaczone na koralikowe zawieszki do wyhaftowanych przywieszek do prezentów.... Sami widzicie, że ten numer naprawdę inspiruje skoro mnie już poniosło :)
W pełni odpowiada mi prezentacja „krok po kroku” kursu. W technikach mniej znanych lub mniej opanowanych potrzebuje właśnie takiego jasnego i konkretnego przedstawienia poszczególnych czynności.
Zauważyliście zaznaczenie kolorem o czym mowa?
Ucieszył mnie kącik mamy i dziecka prezentujący szyszkowe skrzaty, również filcowe zawieszki czy pomysły na obklejanie styropianowych bombek przez dzieci. Idealne na kiepską pogodę i tworzenia świątecznej atmosfery.
 Choć gazeta pokazuje jak wykonać konkretną dekorację, na końcu każdego artykułu znajdują się inne przykładowe prace podobnie wykonane. Na przykład zamiast szyszkowego krasnoludka możemy zrobić z szyszki choinkę, a kwiaty i ozdoby na bombce Kanzashi układać jak tylko nam się podoba.
Muszę przyznać, że to właśnie te bombki skradły moje serce. Zabiło szybciej również dla bombek robionych na drutach, ale 4 druty to jednak dla mnie za wiele jak na razie.
Jak już wspominałam przy innych numerach, podoba mi się galeria prac czytelników. Jest to dla mnie nie tylko źródło kolejnych inspiracji, ale i informacja, w jakim numerze mogę znaleźć potrzebne informacje. A jeśli go nie mam to zdobyć, na stronie Coricamo są dostępne w sprzedaży archiwalne numery.Ciągle sobie obiecuje, że spróbuje znaleźć zdjęcia prac wykonanych na podstawie czasopisma, muszę się w końcu zmobilizować.
 Wśród stron reklamowych znalazły się i takie, które zainteresowały mnie szczególnie: wspaniałe drukowane tkaniny, jak również możliwość samodzielnego zaprojektowania wzoru na materiale. Możemy też zapoznać się z rodzajami włóczek Phildar mając szanse lepiej dobrać je do zamierzonego przeznaczenia. Zabrakło mi tu jednak opinii czytelników lub kupujących. Uważam, że nawet 2-3 zdania subiektywnej oceny korzystającego dużo by wniosła.

Tak więc zapraszam do kiosku i życzę miłego tworzenia, a Coricamo dziękuje za możliwość zapoznania się z tym numerem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...