poniedziałek, 8 maja 2017

248. Kwciecień i książki

W kwietniu przeczytałam cztery książki. Nie jest to wynik, który mnie cieszy, ale przynajmniej leszy niż w poprzednim miesiącu. Mam nadzieję,że będzie się już tylko poprawiał. 
Wśród przeczytanych znalazły się dwie powieści Katarzyny Michalak. "Leśną Polane", w której nie ma aż tyle "słodyczy" charakterystycznej dla tej autorki. Jak i typową dla niej "Amelię". Możne ją lubić  lub nie znosić. Jeśli jakakolwiek  książka Katarzyny Michalak nie przypadła wam do gustu to i z tymi nie będzie wam po drodze. Jeśli natomiast lubicie ją, nie trzeba ich wam polecać, sami i bez tego po nie siądziecie.
Inną moją kwietniową książką było "Sto imion". Cecelia Ahern w tym przypadku niczym mnie nie zachwyciła. Zapewne już za kilka dni zapomnę nawet o jej fabule. Cóż trudno.
Natomiast "Morderstwo niedoskonałe" Agnieszki Krawczyk miało być zabawnym kryminałem, ale nie wyszło...  Troszkę przypominało mi Chmielewską. Do końca przeczytałam więc zła na pewno nie była.
Spotkała mnie ostatnio wielka radość. Za sprawą Zacisza wyśnionego stałam się posiadaczką kilku fajnych pozycji. Początkowo spodziewałam się tylko jednej - konkursowej. Po czym dostałam informację, że paczuszka będzie zawierała więcej. Jednak aż tyle się nie spodziewałam. Zobaczcie sami, dla każdego z mojej rodzinki coś idealnego się trafiło: 
Jestem zachwycona i bardzo dziękuję!

piątek, 21 kwietnia 2017

247. Cookie

Tea time prawie skończyłam. Powstał jego przedostatni element:
 Powoli biorę się za następny. Powoli gdyż na tamborku mam aktualnie jeszcze dwa inne projekty, a w pracy ciągle zawirowania odbierające i czas i energię. A o to dotychczasowe elementy:

wtorek, 11 kwietnia 2017

246. Nie zaczytany marzec i koniki

Tak....  to już drugi tydzień kwietnia, a ja dopiero znajduję czas by podsumować swoje czytelnicze dokonania w marcu. A raczej ich brak... Na czytanie czasu też nie znalazłam, a myślałam, że z każdym kolejnym tygodniem na nowym stanowisku będzie mi łatwiej na to.
Tak więc na moje konto w zeszłym miesiącu przybyły tylko dwie książki, w dodatku łącznie ledwie 540 stron.
 Pierwsza z nich to "Melodia dalej brzmi" Mary Higgins Clark. Jedna z moich ulubionych autorek tym razem postawiła na powieść. Thriller czy kryminały wychodzą jej zacznie lepiej choć i te pozycję szybko "połknęłam".
Kolejna książka, którą udało mi się przeczyta to również sprawdzony autor - Richard Paul Evans. "Stokrotki w śniegu" to historia o tym czego możemy się o sobie dowiedzieć gdy inni usłyszą o naszej śmierci oraz o naprawianiu błędów. Czytało się przyjemnie.

Młoda dalej chętnie zagląda do biblioteki za co po raz kolejny ostała nagrodzona książeczką z naklejkami o tej samej tematyce. Zwierzątka, a szczególnie konie są dalej u niej na topie tak więc zapoznałyśmy się bliżej z bardzo fajną książeczką o nich: KOŃ klacz i źrebię. Mieliśmy już taką o kotach.
Z poszczególnych rozdziałów dowiedzieliśmy się sporo o koniach, a piękne wydanie samo przyciąga wzrok i uwagę.
 Naklejki, zadania oraz sporo ciekawostek o koniach, nic dziwnego że i nagroda spotkała się z radosnym przyjęciem. Trochę jej zazdroszczę, ja takich książeczek nie miałam.


 

wtorek, 28 marca 2017

245. Kolorowe motylki dawno temu

Wpadł mi w ręce haft wykonany przeze mnie ponad 10 lat temu. Wzór Kolorowe motylki pochodził z Kramu z robótkami 7-8/2003 więc powstał zapewne w roku 2003 lub 2004. Teraz widzę wiele niedociągnięć  i niedoskonałości.
 
Haft wykorzystany został jako pokrowiec na poduszkę. Na przywoływanie wiosny w sam raz, tak więc zdobi teraz moją kanapę.
Ciekawi mnie ile bym jeszcze znalazła swoich starszych prac  gdybym pochodziła po znajomych.


 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...