sobota, 10 marca 2012

1. Wieki temu...

Wieki temu mama zaszczepiła we mnie chęć do bawienia się igłą i nitką. Zaczęły powstawać wtedy moje pierwsze, jeszcze bardzo nieporadne. Z czeluści zakamarków mojego komputera odkopałam kilka zdjęć tych prac. Zostały po nich tylko zdjęcia, same rozeszły się jako podarki czy po prostu zużyły. 
Każdy krzyżyk w inną stronę, włóczka nie zawsze dopasowana (tak, włóczka, do tej pory częściej sięgam po nią niż po mulinę).


W planach jak i w zastosowaniu była to poszewka na poduszkę. Wzór z jednej z  bardzo dawnych numerów krzyżykowych gazetek. (Hafty Polskie z 1999r) Mam ją do tej pory więc może ten obrazek doczeka się nowej wersji?

132x106 krzyżyków

"[...] nawet z pozoru najdziwaczniejsza, najskromniejsza pasja jest czymś bardzo, ale to bardzo cennym."                         Stephen King — Miasteczko Salem


5 komentarzy:

  1. Wpis skłaniający do refleksji...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tak kiedyś zaczynałam, każdy krzyżyk w inną stronę a pod spodem poplątanie z pomieszaniem ;)
    Obrazek jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna poszewka :) witaj w blogowym świecie,dziękuję za komentarz i zapraszam do mnie ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś zaczytywałam się w Kingu i Mastertonie... a praca piękna, zazdroszczę takiego talentu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...