niedziela, 11 lutego 2018

265. Czytałam

Styczeń zaowocował w cztery przeczytane książki. Jeszcze rok temu powiedziałabym mało, patrząc jednak na poprzednie miesiące z takiego wyniku powinnam być zadowolona.
Dla pewności sięgnęłam po sprawdzonych autorów. Erica Spindler nie zawiodła mnie nigdy i pomimo iż wplotła w akcje "7" "szczególnych zdolności bohaterów" - podobało mi się. Drugim takim typem była Camilla Läckberg. Jak już zaczęło się czytać Sagę o Fjällbace - z chęcią sięga się po kolejne tomy. Szkoda tylko, że mam lukę z kolejności, ale na pewno uda mi się przeczytać i brakujący tom. Na sam koniec zostawiłam sobie czytadełka dla pań. Wszak takie lekkie, czasem zabawne historie idealnie nadają się do relaksu. Książki Agaty Przybyłek sprawdziły się w tym zakresie. 

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze i zmykam korzystać z ostatnich chwil tej niedzieli.

wtorek, 30 stycznia 2018

264. Słonecznikowa panna

Słonecznikowa baletnica ujrzała światło dziennie, a raczej nocne. Zaledwie kilka minut temu postawiłam ostatni krzyżyk.
 Teraz pora brać się za kolejną dziewczynkę  z Salu u Magos. Będę się starała zabrać za nią jak najszybciej, ale co mi wyjdzie? Okaże się .
Pozdrawiam wszystkich ciepło ...

sobota, 6 stycznia 2018

263. Przeczytany 2017

W grudniu moje czytanie nieznacznie się ruszyło. Przeczytałam aż pięć pozycji. Trzy z nich składały się na cykl Raintree: Piekło Linda Howard, Nawiedzony Linda Winstead Jones i Sanktuarium Beverly Barton to powieści paranormal. Jeśli ktoś lubi takie klimaty - polecam. Kolejną grudniową książką była Czerwień Jarzębin. Drugi tom Leśnej Trylogii Katarzyny Michalak. Przedstawiać go nie trzeba. Jako ostatnią w 2016 roku udało mi się skończyć Skok Lee Goldberg i Janet Evanovich. Czyta się bardzo przyjemnie ale nie porywa.

Rok 2017 był zdecydowanie najsłabszy od czasu gdy zaczęłam się z wami dzielić swoimi czytelniczymi postępami. Tylko 45 przeczytanych książek, czyli nie wiele ponad połowa tego co z wzeszłym roku, nie boli mnie aż tak jak dwa miesiące, w których nie udało mi się przeczytać ani jednej książki. 
Były też miłe wydarzenia, przez które czuję się dumna! Oto moja księżniczką, którą prowadzałam do biblioteki, następnie założyłam kartę gdy na mojej brakło już miejsca na książki dla mnie tak ona zaczęła wypożyczać, została nagrodzona! Trzecie miejsce w konkursie na Czytelnika Roku w kategorii 1-5 lat.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam.

sobota, 30 grudnia 2017

262. Poppy girl

Z miesięcznym opóźnieniem ale jest! Pierwsza kwiatowa baletniczka z SAlu u Magos. Troszkę mi wstyd, ale cóż plany planami a życie nie zważa na nie. 
Oto ona:

Szycie zacznę gdy zakończę wyszywanie
całości. Inaczej znów będzie krucho z czasem. Liczę jednak na to, że w Nowym Roku chwil na moje małe przyjemności z igłą czy też książką znajdzie się więcej.
 Tego też wam życzę! Czasu na wasze mniejsze i większe przyjemności.
Pozdrawiam ciepło.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...