środa, 8 marca 2017

244. Luty w książkach

Po owocnym styczniu nadszedł okres, w którym czytanie jak i wolny czas stały się dla mnie towarem luksusowym. Tak więc mogę pochwalić się jedynie sześcioma przeczytanymi książkami (łącznie 2310 stron).
Laura Griffin - Nie do pisania
Dla mnie strzał w dziesiątkę. Młoda agentka FBI stara się rozwiązać sprawę brutalnych morderstw kobiet spotykając się z nieprzychylnością lokalnych stróżów prawa. Przyjemnie i wciągająco napisana ciekawiła mnie do ostatnich stron.
Douglas Preston, Lincoln Child - Karmazynowy Brzeg
Jak się już pozna agenta Pendergasta coraz chętniej sięga się po jego kolejne sprawy. Czarownice, piraci, skarby, demony i FBI. Tym razem sporo się działo.
Louise Shaffer - Szczęśliwy traf
Tym razem powieść obyczajowa o poznawaniu losów swojej rodziny. Młoda kobieta po śmierci matki postanawia dowiedzieć się więcej o jej życiu i waśni z babcią. Dzięki temu wiele zaczyna rozumieć.
Weronika Wierzchowska - Szukaj mnie
To kolejna książka o zagłębianiu się w dawne czasy. Przyjemna i szybka w czytaniu opowieść, w której bohaterka poznając niezwykłe losy swojej prababki uporządkowuje swoje własne.
Tess Gerritsen - Śladem zbrodni
20 lat po śmierci rodziców, rodzeństwo pragnie odkryć tajemnice z nią związaną. Agenci CIA, MI6, arystokraci, dyplomaci, trochę zbrodni i trochę romansu. Taka do przeczytania w jednej wieczór. Szału jak na tę autorkę nie ma, ale nie żałuję czasu poświęconego na jej lekturę.
Krystyna Mirek - Szczęśliwy dom
Pierwszy tom z cyklu Jabłoniowy Sad to bardzo udany początek. Piękna i ciepła opowieść o domu, do którego każdy chętnie by wrócił by nabrać sił do walki z losem. Z czego chętnie korzystają cztery córki gospodarzy, każda z innymi problemami i życiowym bagażem.

Jak widać zaczęłam też wyszywać kolejny mini hafcik. Cyklamen po raz drugi, ten dostałam od Ani.

czwartek, 16 lutego 2017

243. Milk & Tomato

Od czasu do czasu wracam do Tea Time. Tak więc powstał jrgo siódmy element. Mleko i pomidory. Ten zestaw kojarzy mi się z wakacjami, słońcem i beztroską.
 Całość prezentuje się bardzo apetycznie. Jeszcze trochę i koniec.

środa, 8 lutego 2017

242. Książkowy styczeń

Praca, jej odsypianie oraz kolejne książki, które koniecznie trzeba było dokończyć przyczyniły się do mojego opóźnienia w podsumowaniu stycznia. Na szczęście okazał się on dla mnie czytelniczo obfity: 10 książek czyli 3483 strony

Pierwsza pozycja "Niebezpieczny romans" Peter Robinson nie zachwyciła mnie, ale i nie zraziła. Alan Banks próbuje odnaleźć brata, jego dane znaleziono przy zabitek dziewczynie, adopcje, aborcje... niby sporo się działo, ale jednak było nudno.
"Wyznania" Anita Shreve czyli seksualny skandal w elitarnym liceum widziany z perspektywy uczniów, nauczycieli, dyrekcji czy rodziców. Spodziewałam się czegoś innego (szczególnie patrząc na okładkę), ale warto było przeczytać.
Śladami zbrodni” i „Pójdę sama tą drogą” Mary Higgins Clark – nie musiałam czytać opisu z okładki, w przypadku tej autorki nawet tego nie robię. Jeszcze się na niej zawiodłam i wręcz obawiam się chwili gdy okaże się, że nie zostało mi już więcej nic do przeczytania spod jej pióra.
Obietnica pod jemiołą” którą napisał Richard Paul Evans ma zdecydowanie jedną wadę - za szybko się kończy. Z pozoru zwykła romantyczna opowiastka, a tak naprawdę historia o przebaczaniu sobie napisana wspaniałym refleksyjnym stylem autora. Po prostu piękna!
Nicholas Sparks również jest autorem, na którego stawiam w ciemno. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po jego „Wybór”. Historia piękna, dająca do myślenia, ale......... tak znalazło się jakieś ale, zaczęła się dopiero po przeczytaniu ¾ książki. Wcześniej był to zwyczajny romansik. Gdyby nie te zaburzone proporcje.... za mało tego za co go tak lubię, stąd pewne rozczarowanie.
Śnieżka musi umrzeć” Nele Neuhaus okazała się pozytywnym zaskoczeniem. Kryminał, w którym dużo się dzieje, pełen zwrotów akcji i zaskakujący. Pomimo ponad 500 stron czytało się migiem. Powiedziano mi, że na podstawie książki został nakręcony film, z chęcią bym go obejrzała.
Śnieżynki” Liliany Fabisińskiej trafiły w moje ręce całkiem przypadkiem. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Tytułowe śnieżynki nic mi nie mówiły, opis z okładki – o dwóch całkiem różnych parach chcących mieć rodziny, również nie oświecił mnie. Okazało się bowiem, że jest to opowieść poruszająca tematykę bezpłodności, in vitro i zamrożonych zarodków. Skłania do myślenia, przybliża temat, ale nie narzuca określonego zdania.
Dzisiaj jutro zawsze” Samanthy Sotto to dla mnie czytelnicza pomyłka. Sama się sobie dziwie, że dobrnęłam do końca. Miałam nadzieje na jakieś sensowne wytłumaczenie, jednak zawiodłam się. Tak więc w poczet przeczytanych w styczniu książek znalazła się i ta o mężczyźnie, który był nieśmiertelny? A zapowiadała się bardzo fajnie – podróż po Europie zarówno w sensie geograficznym jak i historycznym.
Tess Gerritsen i jej „Czarna loteria” w bardzo dobrym stylu zakończyła moje styczniowe czytanie. Świetny medyczny kryminał z odrobiną romansu. Akcja wciąga choć część romansowa bardzo przewidywalna.

Moja biblioteczka wzbogaciła się ostatnio dzięki Agnieszce (Pośredniczce) od której dostałąm bardzo słodką paczkę. Już się nie mogę doczekać przeczytania tej książki, za którą jeszcze raz bardzo dziękuję!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

241. Szczurki

W listopadzie dla kogoś bliskiego moja kochana mama wyczarowała na szydełku szczurka książkowego.
Zaczęło się od zdjęcia, które wpadło mi w oczy gdzieś w sieci, pokazałam je owej miłośniczce szczurków,  której jak można było się domyśleć - spodobał się.
Nie pozostało więc nic innego jak z okazji zbliżającego się jej święta spróbować takiego stworzyć. A raczej namówić do tego mamę.
Po stworzeniu i wysłaniu pierwszego z reszty materiałów powstał  i drugi. Tym razem i dla mnie.
Wtedy też w sieci znalazłam tuorial, szkoda że po fakcie. Jak na razie nie szykuje się, żeby powstał kolejny, ale kto wie... może kiedyś..
Owy tutorial znajduje się tu - Amigurumi Crochet Rat Bookmark
Dotarła do mnie także paczka od Anny z pocieszajką niespodzianką.
Muszę przyznać, że otwierając ją doznałam wielkiego pozytywnego szoku. Nie spodziewałam się takich wspaniałości! W dodatku idealnie pode mnie dopasowanych! Sami zobaczcie jakie cuda.
Aniu.. bardzo dziękuję z całego serca!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...