środa, 29 listopada 2017

260. Za mało czytam

Jeszcze rok temu pochłaniałam książkę za książką, a teraz? Ciężko mi znaleźć na to chwilę. W październiku nie udało mi się przeczytać ani jednej książki. W listopadzie - choć ten miesiąc jeszcze się nie skończył już wiem, że nic więcej czytać nie zaczną, ani tym bardziej nie skończę - tylko jedna pozycja dołączyła do listy "Przeczytane". 

 A miało być tak pięknie A. Rook, książka, którą dostałam od Pośredniczki towarzyszyła mi w podróży kilka dni temu. Historia o losach dość pechowej dziewczyny poszukującej szczęścia za granicą  byłą w sam raz, żebym nie zachłysnęła się pięknem podziwianych miejsc i wróciła do domu. Lekka zabawna lektura jest idealna w czasie podróży, a że czytało się świetnie - nie starczyło już jej na podróż powrotną. 
 

8 komentarzy:

  1. Ojej, jak na ciebie to wybitnie mało

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczki dla dzieci nie wliczasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. A co to za książeczka, kilka minut czytania na głos i już po

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sporo ich jednak czytasz

      Usuń
    2. nie o nabijanie liczby mi chodzi więc dla dzieci to inna sprawa

      Usuń
  4. książki nie czytałam, ale ciekawie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tak samo z czytaniem i bardzo nad tym ubolewam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna książka...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...