poniedziałek, 24 października 2016

231. Serweta

Moje efekty szydełkowe dalej są marne, ale za to moja kochana mama  coraz bardziej sobie przypomina jak to leciało.
W efekcie powstała serweta, którą już zamówiłam do swojego pokoju. Taka zgaszona zieleń idealnie będzie mi pasować.

A skąd wzór? Mama gdzieś taką widziała i spodobała się jej :) Kiedy ja będę tak umieć? Zapewne nie prędko.


13 komentarzy:

  1. bardzo ładna, pogratuluj mammie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To z Mamy też jest Zdolniacha, Gratuluję, A Serwetka jest Śliczniutka - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama spisała się na medal, cudna serweta:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna serwetka w cudnym kolorze! Też bym chciała tak umieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serweta śliczna! Pozdrowionka i wielkie buziaki dla mamy... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mama robi konkurencję paniom z Koniakowa. :) Bardzo ładna serweta. Ja się nawet nie łudzę, że kiedyś coś takiego zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna serwetka, mi też jeszcze daleko do takich ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Możemy sobie podać ręce,jeśli chodzi o działanie w kwestii serwetek.
    Do tej pory mnie również mama zaopatruje w różne cudne serwetki.
    Dobrze mieć tak zdolną mamę,co wydzierga takie cudeńko,wzór piękny :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przecudna, wow, niesamowita serwetka, zazdroszczę :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ piękna serweta. Gratuluję uzdolnionej Mamy :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...