sobota, 30 listopada 2019

270. Nierówne koty

Nie było mnie tu już bardzo długo. Zaglądałam na wasze blogi, ale nie starczało mi już czasu i sił by zostawić tu jakiś ślad. Ale postaram się wrócić. 
Powrót do krzyżykowania zaczęłam od haftu na materiale zupełnie do tego nie nadającym się, stąd krzywizny, ale...... jak bratanica zapragnęła tak ciocia musiała. I tak o to na jej poduszce pojawiły się koty:
Zakochane koty, jak mogło przecież zabraknąć różu?


3 komentarze:

  1. Ładny wzór :-) A bratanica z pewnością nierówności nie widzi tylko z zachwytem przygląda się kotkom :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...